Fotografie z XIX wieku nieraz zdradzały niedoskonałości technologiczne tej epoki, aliści Felice Beato potrafił produkować dobre zdjęcia wbrew tych przeszkód, natomiast poniekąd żerować je. Przeważnie produkował zdjęcia z negatywów ze szklanych płytek zbyt pomocą procesu kolodionowego. Poza względami estetycznymi, długi godzina naświetlania, żądany do wnętrza tym procesie, wymagał ostrożnej oraz przemyślanej kompozycje zdjęć. Tworząc portrety, nieraz ustawiał ludzi tak, iżby na zdjęciu poprzedni widoczne ponadto elementy architektury czy topografii krajobrazu. Czasami społeczeństwo (lub inne poruszające się obiekty) stawali się niewyraźni, czy wręcz znikali z powodu długiego czasu naświetlania. Ten niewielka wada był częstym zjawiskiem na fotografiach XIX wieku.
Tak jako inni XIX-wieczni zawodowi fotografowie, Beato w szeregu przypadków tworzył kopie swoich zdjęć. Oryginał mógł istnieć przypięty do nieruchomej powierzchni również sfotografowany, tworząc w środku ten metoda inny negatyw, który służył do wywołania większej ilości zdjęć. Szpilki używane do przypięcia oryginalnego zdjęcia są czasem widoczne na kopiach. Pomimo ograniczeń tej metody, włączywszy do wnętrza to utratę wielu detali także spadek jakości, był to skuteczny także gospodarczy procedura kopiowania zdjęć.
Beato był jednym z pionierów ręcznie malowanych fotografii również jak jeden z pierwszych zaczął produkować panoramy. Malowanie zdjęć lub zasugerował mu Wirgman, bądź zobaczył tę technikę u swoich współpracowników – Charlesa Parkera dodatkowo Williama Parke Andrewa.[15] Niezależnie odkąd inspiracji, kolorowe krajobrazy Beato są naturalne także delikatne. Technika sprawdzała się także pod portretach, malowanych mocniej niż krajobrazy.[16] Przez w dobrym stanie pora swojej kariery zawodowej, Beato tworzył spektakularne panoramy, rzetelnie wykonując serie zdjęć krajobrazu, i od tego czasu łącząc je ze sobą. Kompletna edycja panoramy Beitangu złożona z dziewięciu zdjęć ma rozciągłość więcej niż 2,5 metra.
Dzielenie podpisu z bratem nie jest jedynym problemem utrudniającym identyfikację prac artysty. Kiedy Stillfried & Andersen kupili udziały Beato, zaczęli kapować jego zdjęcia przy swoją nazwą, co było powszechnym procederem do wnętrza XIX wieku. Zmieniali oni zdjęcia Beato w poprzek rozszerzanie numerów, nazw innymi słowy innych zapisów wskazujących na ich firmę na negatywach, pozytywach oznacza to oprawie. Stillfried & Andersen wyprodukowali też wiele kolorowych wersji czarno-białych zdjęć Beato. W związku z tym wiele zdjęć Beato zostało z kolei uznanych zbyt prace spółki Stillfried & Andersen. Na uciecha Beato podpisał sporo swoich fotografii grafitem innymi słowy atramentem na tylnej stronie zdjęcia. Nawet jeżeli takim fotografiom został podmieniony podpis, pierwotna sygnatura wielokrotnie pozostała odbita z przodu zdjęcia także jest możliwa do odczytania zbyt pomocą lustra. Ta sposób pomaga wewnątrz ustaleniu nie ostatnim tchem autorstwa danej fotografii, wszak też czasu jej wykonania także tożsamości fotografowanego obiektu.